Tapas — klejnot jogi, który zmienia wszystko

Dzisiaj chcę podarować Ci kolejny klejnot jogi. Obserwując, jak moje ciało i umysł — oraz ciała i umysły osób praktykujących ze mną — zmieniają się pod wpływem jogi, poczułam, że chcę podzielić się z Tobą pewną prostą tajemnicą. Oto dlaczego jedni doświadczają głębokiej transformacji, a inni nie.

Czy znasz jogiczną zasadę Tapas? Tapas oznacza samodyscyplinę.

Co czujesz gdy słyszysz to słowo — zmęczenie i niechęć, czy może lekką iskrę ekscytacji?

Dzisiejszy post jest po to, aby zrozumieć, co naprawdę oznacza dyscyplina w jodze.

Czym Tapas nie jest

Tapas to nie jest powtarzanie 108 Powitań Słońca każdego ranka. To nie katowanie się coraz trudniejszymi pozycjami, ani pocenie się na macie do granic możliwości. Dyscyplina według jogi nie oznacza przekraczania swoich granic, ani rygorystycznych ćwiczeń, kiedy padamy ze zmęczenia.

Kiedy Tapas naprawdę się zaczyna

Pewnego dnia myślisz: „Od dzisiaj będę ćwiczyć”. Na początku jest łatwo — noworoczne postanowienie, nowy etap, świeża motywacja. Po pewnym czasie zaczyna być trudniej. I właśnie wtedy potrzebne jest Tapas.

Tapas zaczyna się w momencie, kiedy pojawiają się przeszkody, a Ty nadal pamiętasz, dlaczego praktykujesz. Znasz swoje powody. Ufasz praktyce, którą wykonujesz.

Powracanie — ale z troską o siebie

Czy słońce, czy deszcz — powracasz na matę. Zawsze jednak pamiętasz o swoich potrzebach.

Nie masz czasu? Ćwiczysz 5 minut. Jesteś zmęczona? Wybierasz łagodną praktykę albo tylko medytujesz. Boli głowa? Kładziesz się na bolsterze i odpoczywasz albo robisz 10 spokojnych, głębokich oddechów.

Joga staje się wtedy jak mycie zębów, prysznic, śniadanie — element codziennej higieny ciała, ducha i energii. Właśnie wtedy staje się drogą do głębokiej transformacji.

Wielokrotnie i mnie zdarzało się przerwać praktykę z powodu choroby, wyjazdu czy innych spraw. 1–2 dni przerwy mogą zdarzyć się każdemu.

Tapas nie skłania do poczucia winy — Tapas zaprasza do powrotów.

Na swojej macie zawsze czuj się jak w domu, który wita Cię z radością jak wyczekiwanego domownika. Kiedy powracasz na matę, powracasz dla siebie, a nie dla zasad. Zasady są po to, aby Cię wspierać i prowadzić Twoje ciało oraz ducha ku transformacji.

Ćwicz tak, jak potrafisz — ale ćwicz codziennie.

To działa tak samo jak zdrowe odżywianie. Jeśli będziesz jeść zdrowo tylko dwa razy w tygodniu, nie poczujesz dużej zmiany. Do każdej transformacji potrzebne jest Tapas — powracanie bez poczucia winy.

Podsumowanie — esencja Tapas

🔶 Tapas to nie pot i łzy — Tapas to regularne powracanie na matę.

🔶 Sprzymierzeńcem Tapas jest mocne DLACZEGO.

🔶 Jesteś na macie dla siebie, a nie dla zasad.

🔶 Mata to Twój dom, który wita Cię z radością.

🔶 Tapas to powracanie bez poczucia winy.

Jeśli będziesz wykonywać jakąkolwiek praktykę codziennie, pozwolisz jej wpłynąć na swoje ciało i umysł — i dosłownie przebudować je od środka. Tylko regularna praktyka jest w stanie dać Ci upragniony spokój, siłę, witalność, wytrzymałość, radość, elastyczność i zdrowie.

5 minut dziennie? Myślę, że warto!

Do regularnej praktyki idealnie nadają się Tybetańskie Rytuały. Pod spodem masz dwie wersje, z instrukcją lub z odgłosami natury. Zaś poniżej linków do youtube znajdziesz Joga Budzik. Jest to praktyka, którą możesz wykonać w łóżku, od razu po przebudzeniu. Ustaw nagranie jako budzik na swoim smartfonie i ćwicz bez otwierania oczu. Te kilka minut będzie wspaniałą cegiełką pod fundament twojej regularnej praktyki.

A Ty? Co sprawia, że wracasz na matę? Praktykujesz regularnie czy dopiero tworzysz swój rytuał? Napisz w komentarzu, chętnie poczytam. 🙂

2 odpowiedzi na “Tapas jako droga do osobistej transformacji”

  1. Awatar Monika
    Monika

    nie wiem, co sprawia, że wracam na matę. Sama joga tak na mnie działa- wola mnie codziennie, chcę ćwiczyć codziennie i ćwiczę codziennie 😊

    Dzięki, Aniu, za motywację

    Polubienie

    1. Awatar Anna Pawlus

      W takim razie joga staje się, lub już się stała, integralną częścią Ciebie. Kiedy praktyka przenika codzienność, ciało zaczyna się zmieniać w swoim własnym tempie, a ścieżka jogi staje się piękną, długą podróżą.

      Również dziękuję,

      Namaste 🙂

      Polubienie

Podziel się swoją myślą

Anna Pawlus

Joga jest dla mnie rozmową z ciałem, oddechem i przestrzenią, która otwiera się, gdy zwalniamy. Uczę w stylach Vinyasa, Hatha, Yin i Jogi Regeneracyjnej – każdy z nich jest innym kolorem na palecie, innym rytmem, innym sposobem słuchania siebie.

Niech ten blog będzie miejscem, w którym Twoja świadomość może się rozwinąć, a ciało – odpocząć. Miejscem, które wspiera, koi i zaprasza do uważnego życia.

Spotkajmy się w sieci!