Wyobraź sobie, że wracasz do domu po ciężkim dniu pracy i nie ma prądu. Zbliża się wieczór…
Dokładnie to przydarzyło mi się w zeszłym tygodniu, kiedy wróciłam do domu po wieczornej jodze i okazało się, że nastąpiła awaria. Dopóki słońce świeciło, byliśmy w stanie funkcjonować jak dotąd, ale dni robią się coraz krótsze i już około 20:00 zrobiło się całkiem ciemno. Gotowaliśmy przy świecach i lampach zasilanych bateriami. Cały świat zamilkł. O 21:00 w tej ciszy i ciemności nie było już nic więcej do zrobienia. Dzień naturalnie kończy się i tym samym zaznacza czas na odpoczynek.
Właśnie wtedy przyszła do mnie ta refleksja. Może coś nas omija w tym całym zgiełku i pogoni. Obecnie spędzamy czas aktywnie, na pełnych obrotach, nawet do 2 w nocy. A co, gdyby tego prądu rzeczywiście nie było?

W tej chwili ciszy i ciemności pojawiło się coś magicznego. Otwarła się przestrzeń na całkiem nową, kojącą aktywność. Na rozmowę z rodziną, na ciepłą herbatę i patrzenie w gwiazdy, na medytację, na kąpiel przy świecach, która cudownie mnie odprężyła. Delikatne światło małej lampki powoli przygotowywało moje ciało do snu. Umysł stopniowo wyłączał się z aktywności, jakby sam się wyciszał i oczyszczał. Cudownie kojące, jak coś pierwotnego, czego od dawna w moim życiu brakowało.
Pomyślałam wtedy, że ta przestrzeń zaprasza mnie do stworzenia całkiem nowego Rytuału ciszy. Zachęca do wyłączenia się z tego obiegu, zatrzymania, i pozwolenia na całkowite wyciszenie i reset. Dawno mój umysł nie był tak cichy. Prądu nie było przez całe 12 godzin i na swój sposób było to wspaniałe.
Wyobraź sobie, choć najlepiej po prostu to przeżyć. Nie ma światła ani prądu. Masz tylko kilka lampek na baterie i świeczek. Jest 21:00. Co wtedy możesz zrobić?
Porozmawiać z rodziną? Pisać w dzienniku, posłuchać ciszy, delikatnie się porozciągać albo zrobić spokojną jogę przy świecach, skupić się przez chwilę tylko na swoim oddechu? Wybierz jedną rzecz, która najbardziej cię woła i zrób to dzisiaj.

Tylko 1 godzina przed snem – totalny detoks i reset ciała oraz umysłu. Jeżeli chodzisz spać o 23:00, to od 22:00 poświęcić się tej wybranej aktywności, a potem po prostu idź do łóżka i śpij. Zobacz, jak będziesz się czuła kolejnego dnia. Może ta godzina stanie się twoim wieczornym rytuałem, a może nie – ale spróbuj tego dziś. Przez godzinę przed snem żyj tak, jakby nie było prądu ani światła. Połączysz się wtedy z mądrością przodków i zrozumiesz. A co? Sam/a zobaczysz. 🌝
Jeśli chcesz spędzić wieczorny czas łagodnie rozciągając się, a następnie odpocząć w pozycjach regeneracyjnych zapraszam do Jogi na łóżku. Oczywiście możesz ćwiczyć na macie. Do tej praktyki przygotuj bolster, poduszkę i koc.
Jeśli szukasz łagodniejszego wyciszenia, proponuję kilka pozycji yin jogi.
Aby ułatwic i uprzyjemnić praktykę, prezentuję Yin Yoga Timer! ⏱️ Kliknij „play”, a usłyszysz dźwięk misy tybetańskiej – to sygnał, żeby wejść w pierwszą pozycję.
Następnie mniej więcej co trzy minuty usłyszysz dźwięk misy, który będzie delikatnym zaproszeniem do powolnego wyjścia z pozycji i wejścia w kolejną. Nie spiesz się – Timer ma doliczony czas na zmianę ułożenia ciała.
Na Savasana przeznaczone jest około 5 minut, a po tym czasie usłyszysz dźwięk dzwonków koshi. Oczywiście, jeśli chcesz, możesz zostać w relaksie końcowym dłużej.
YIN JOGA TIMER

Pozostań na 3 minuty.

Pozostań na 3 minuty.

Pozostań na 3 minuty na każdą stronę.

Savasana.
Minimum 5 minut. Spokojnie przeskanuj ciało od głowy aż do stóp. Następnie obserwój oddech.
Kącik Refleksji 🖋️
Jeśli lubisz journaling, zapraszam Cię do zapisywania swoich odpowiedzi w specjalnym zeszycie – papierowym lub online – albo w komentarzu. Połączenie ręka–oko–mózg sprawia, że możesz lepiej „przetrawić” dany temat, więcej zapamiętać i łatwiej wprowadzić dane wnioski w życie. Jeśli nie masz ochoty pisać, pozwól sobie na głęboką refleksję. Pozostań z każdym pytaniem na kilka minut i zobacz, dokąd Cię zaprowadzi oraz jaką mądrość Ci objawi.
Kiedy ostatnio naprawdę się zatrzymałaś/zatrzymałeś — bez telefonu, bez bodźców? Co wtedy poczułaś/poczułeś?
Co robi z Tobą cisza? Uspokaja, niepokoi, a może odkrywa coś, czego wolisz nie słyszeć?







Podziel się swoją myślą